Skip to main content Scroll Top
IMG_2892

Czy kawiarnia to dobry biznes? Plusy i minusy w pigułce!

Otwarcie kawiarni to jeden z tych pomysłów, który pojawia się u marzących o własnym biznesie. Myśl o porzuceniu etatu prowadzi prosto do wizji kawiarni, miejsca z klimatem, zapachem kawy i stałymi gośćmi. W głowie półki zapach świeżo mielonej kawy i lojalni goście, którzy zaglądają codziennie po swoje ulubione cappuccino. Brzmi pięknie, ale czy kawiarnia to dobry biznes, gdy spojrzymy na liczby, koszty i konkurencję? Przyjrzyjmy się plusom i minusom, aby przekuć te marzenia w realny biznes!

Dlaczego kawiarnia brzmi jak idealny biznes?

Kawiarnia ma w sobie coś z romantycznego. To miejsce spotkań i oddechu między obowiązkami. Sama kawa jest w tym wszystkim główną gwiazdą, wyjątkowym rytuałem. Do tego dochodzi fakt, że kultura kawiarniana w Polsce wciąż się rozwija. Jeszcze kilkanaście lat temu kawa na mieście była luksusem, dziś to element stylu życia, szczególnie w większych miastach. Trend sprzyja kawiarniom i wygląda na to, że nie zniknie, tylko będzie ewoluował w stronę coraz bardziej wyszukanych smaków i alternatywnych metod parzenia. To właśnie te argumenty sprawiają, że odpowiedź kusi na „tak”.

Jak to wygląda z perspektywy finansowej?

Tu dochodzimy do sedna – czyli do pieniędzy. Wynajem lokalu w atrakcyjnej lokalizacji potrafi kosztować tyle, że włos jeży się na głowie. A lokalizacja to absolutna podstawa. Kawiarnia ukryta gdzieś w zaułku, bez dostępu do naturalnego ruchu klientów, może nigdy nie osiągnąć odpowiednich obrotów, nawet jeśli serwuje najlepszą kawę w mieście. Do tego dochodzą wydatki na remont i wyposażenie. Od serca każdej kawiarni czyli profesjonalnego ekspresu, aż po meble, dekoracje i całe zaplecze barowe. Sama kawa, choć ma niezłą marżę, nie zawsze wystarczy, żeby utrzymać cały biznes. Klienci oczekują dziś czegoś więcej, ciasta, kanapki, alternatywnego menu, które podnosi koszty, ale i zwiększa potencjał sprzedaży. Zgodnie z jednym z naszych wpisów otwarcie nawet niewielkiej kawiarni to często koszt 80–150 tysięcy złotych plus rezerwa na pierwsze miesiące. Do tego trzeba doliczyć budżet na promocję. Bez reklamy i obecności w social mediach trudno dziś przyciągnąć nowych gości. Przyjmuje się, że na start dobrze przeznaczyć na ten cel od 5 do 10% całego budżetu inwestycyjnego. Te pieniądze można przeznaczyć na stworzenie podstawowego contentu, kampanie na Instagramie, materiały drukowane oraz współpracę z lokalnymi influencerami. Co ważne – to nie jest jednorazowy koszt. Po otwarciu trzeba utrzymać stałą obecność w sieci. To pokazuje, że nie można podejmować decyzji pod wpływem emocji. Przed podpisaniem umowy najmu warto zrobić solidny research i policzyć każdy szczegół, inaczej szybko można wpaść w finansowe tarapaty.

Plusy prowadzenia kawiarni.

Bezdyskusyjnym plusem prowadzenia kawiarni jest budowanie społeczności. Kawiarnia to często przestrzeń spotkań, centrum życia dzielnicy, drugi dom dla stałych gości. Właśnie dzięki temu niektóre lokale utrzymują się na rynku przez lata, nawet jeśli w okolicy konkurencja jest ogromna. Drugim ogromnym atutem jest to, że kawa nie wychodzi z mody. Zmieniają się trendy – dziś króluje matcha latte, jutro cold brew – ale sama kawa zawsze będzie w centrum uwagi. Coraz większą popularnością cieszy się także decaf. Jeszcze niedawno traktowana jako dodatek dla garstki osób, dziś staje się obowiązkowym elementem menu, bo coraz więcej klientów chce pić kawę dla smaku, niekoniecznie dla kofeiny.  To daje poczucie stabilności. Potrzeba filiżanki aromatycznej kawy to coś, co łączy ludzi niezależnie od wieku i stylu życia. Nawet w czasach kryzysu czy przy rosnących cenach w branży, kawa pozostaje tym małym luksusem, z którego ludzie nie chcą rezygnować. Jeśli połączysz go z ciekawym menu, dobrym marketingiem i atmosferą, która sprawia, że ludzie chcą wracać – zyskujesz solidny fundament pod biznes. Trzecim plusem jest ogromna elastyczność i możliwość kreowania własnej marki. Kawiarnia nie musi być tylko kolejnym miejscem z espresso i cappuccino – to Ty decydujesz, jaki klimat i wartości chcesz jej nadać. Może być minimalistyczna i nowoczesna, pełna roślin i naturalnych dodatków, albo klimatyczna, z półkami książek i lokalną sztuką na ścianach. Właściciel ma tu przestrzeń do wyrażenia siebie i stworzenia konceptu, który będzie unikalny i zapadający w pamięć. Dzięki temu kawiarnia daje nie tylko szansę zarobku, ale też ogromną satysfakcję z budowania czegoś własnego, co odróżnia się od innych istniejących już konceptów.

Minusy, o których mówi się rzadziej.

Za romantycznym obrazkiem kryje się jednak codzienność pełna wyzwań. Prowadzenie kawiarni to praca siedem dni w tygodniu, często od rana do późnego wieczora i lista obowiązków, która nigdy się nie kończy. Właściciel musi dbać o zamówienia i dostawy, pilnować jakości ziaren, szkolić zespół, sprawdzać stan magazynów, a przy tym kontrolować koszty. Do tego dochodzą kwestie formalne. Podatki, umowy, księgowość, a także sprawy związane z sanepidem i kontrolami. To ogromne obciążenie, które wymaga żelaznej organizacji. Drugim dużym wyzwaniem jest nasycenie rynku. W większych miastach kawiarni jest tyle, że klienci mają kilkanaście opcji w promieniu krótkiego spaceru. Jeśli Twój lokal nie wyróżni się czymś unikalnym – klimatem, jakością obsługi, wyjątkowym menu albo spójnym konceptem, bardzo łatwo zostać niezauważonym. Sama kawa nie wystarczy, bo ta sama latte dostępna jest w kilku innych miejscach obok. Dlatego konieczne jest zbudowanie tożsamości marki, która sprawi, że klienci wybiorą właśnie Ciebie. Do tego dochodzi marketing, który trzeba prowadzić konsekwentnie – samo postawienie szyldu nie wystarczy. Jak pokazywaliśmy w jednym z poprzednich wpisów skuteczna reklama kawiarni to niełatwe zadanie. No i presja finansowa. Rachunki za prąd i gaz w ostatnich latach mocno wzrosły, czynsze w dobrych lokalizacjach nie maleją, a ceny surowców potrafią skakać z miesiąca na miesiąc. Właściciel musi nauczyć się balansować między atrakcyjną ofertą dla klientów a opłacalnością biznesu. A to bywa trudne, bo konsument szybko zauważy, że cappuccino kosztuje nagle 18 zł zamiast 12, i może zrezygnować z odwiedzenia lokalu.

To jak to z tą kawiarnią jest?

Kawiarnia to biznes pełen kontrastów. Z jednej strony ma w sobie romantyzm, której ciężko jej odmówić, z drugiej strony to codzienność pełna kosztów, ryzyka, formalności i konkurencji. Czy kawiarnia to dobry biznes? Tak, jeśli łączysz pasję z chłodną kalkulacją, masz plan na marketing, świadomość finansową i pomysł na wyróżnienie się. Pamiętaj tylko o jednym – jeśli spróbujesz być kawiarnią „od wszystkiego”, bardzo szybko się przejedziesz. Dziś liczą się koncepty, które są spójne, prawdziwe i oferują coś, co naprawdę ma sens – tylko takie miejsca zostają w pamięci klientów i mają szansę przetrwać próbę czasu. Jeśli liczysz tylko na to, że „kawa sprzeda się sama”, jesteś w błędzie. Ale jeżeli wiesz, po co to robisz i jesteś gotów na pracę, Twoja kawiarnia może stać się nie tylko biznesem, ale miejscem, do którego ludzie będą wracać codziennie – po filiżankę aromatycznej kawy i atmosferę, której nie znajdą nigdzie indziej.